|
|
Latem 2007r wybraliśmy się w nasze ukochane góry - Pieniny. Moja rodzina od kilku pokoleń zawsze tu powraca przy nadarzających się okazjach. Wiktoria zdołała też juz połknąć bakcyla wędrówek po szlakach pienińskich i spływu Dunajcem...
|
|
... a skoro już tak się stało, kolejna nasza "wyprawa" w Pieniny odbyła się w lipcu 2009 roku. Wybraliśmy się już w piątkę. Urszula, Wiktoria, Piotrek, ja i Zuzia, która na szlaku z Krościenka na Trzy Korony udawała, że jest owcą, gdyż pieskom na teren Pieninskiego Parku Narodowego wstęp jest wzbroniony.
Droga powrotna też była ciekawa. Wracaliśmy przez Zakopane, Wadowice i Oświęcim, pokrótce zwiedzając te znane miejsca.